Hej, czołem, cześć.
Tak naprawdę, nie wiem jak mam napisać to, co mam do przekazania. Bo chodzi o to, że czuję, że ten blog jest nikomu do niczego niepotrzebny. Że nikt go nie czyta. Że mój wysiłek idzie się, za przeproszeniem, jebać.
Nie wiem czy wy w ogóle to czytacie. Są może dwie, albo trzy osoby, które komentują... To trochę przykre, bo ja serio się staram, a nic w zamian nie otrzymuję.
Odechciewa się pisać.
Z poważaniem, Nikki.
Napisałam Ci komentarz i się rozpisałam, a go wcięło... chyba, że jestem ślepa i nie widzę O-o No nie ważne, co z nim, napiszę jeszcze raz D:
OdpowiedzUsuń1. Należę do osób, które rzadko się wypowiadają, ale przeczytałam wszystko, co napisałaś i bardzo mi się podoba.
2. Masz swoich wiernych komentatorów i to jest ważne, mimo, że jest ich mało, to pisz dalej dla nich, bo to oni będą smutni, że nie mogą przeczytać nic Twojego autorstwa :c
3. Wierzę, że Twoje opowiadania czyta dużo więcej osób niż tylko te, które komentują.
Pisz dalej Nikki, bo to co robisz jest naprawdę świetne.
To naprawdę miłe, że się odezwałaś. Dziękuję, że tak sądzisz. Mam przynajmniej powód pisać dalej...
Usuńja będę na pewno twoje dalsze notki czytać i komentować :) pisz, pisz :)
OdpowiedzUsuńJak miło, dziękuję :3
Usuń